Our Kids logo
Our Kids logo

Mity o edukacji niepublicznej. Fakty, które warto znać przed wyborem szkoły

Snobizm czy troska o przyszłość dziecka? Analizujemy mity na temat edukacji niepublicznej w Polsce.



Czy szkoły niepubliczne są tylko dla zamożnych rodzin? Czy rodzice mają w nich większą władzę niż nauczyciele? A może rzeczywiście wychowują dzieci „pod kloszem”? Wokół edukacji niepublicznej od lat funkcjonuje wiele stereotypów. Część z nich wynika z doświadczeń z pojedynczymi szkołami, inne z przekonania, że placówki niepubliczne stanowią całkowite przeciwieństwo szkół publicznych. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona.

Spis treści:


Niepubliczne szkoły i przedszkola tworzą bardzo zróżnicowany sektor – od niewielkich szkół społecznych po duże placówki międzynarodowe. Łączy je jedno: każda działa według własnej filozofii i organizacji pracy. Dlatego zamiast kierować się stereotypami, warto przyjrzeć się faktom.

Oto 5 najbardziej popularnych mitów na temat edukacji niepublicznej

Mit 1. Szkoły niepubliczne są tylko dla bogatych

Zacznijmy od najbardziej oczywistego skojarzenia. Szkoła publiczna finansowana jest w całości ze środków publicznych, a w niepublicznej rachunek w większości bierze na siebie rodzic – czesne to zwykle kilka tysięcy złotych miesięcznie, plus często jednorazowe wpisowe. Brzmi jak realna bariera i bywa nią rzeczywiście. Często rodzice zmuszeni są do wyboru placówki publicznej ze względu na ograniczenia finansowe.

I chociaż szkoły publiczne są darmowe, nie oznacza to, że rodzice dzieci i młodzieży uczęszczających do tych instytucji nie ponoszą wydatków. Do rachunku trzeba dopisać zajęcia dodatkowe, języki obce, a przede wszystkim korepetycje. Według najnowszych danych, z korepetycji w Polsce korzysta 35% polskich uczniów, a wśród maturzystów odsetek rośnie do 53%. Średni miesięczny wydatek na korepetycje to ok. 900 zł, co w skali roku daje nawet 10 000 zł. Ponadto rodzice często ponoszą wydatki związane z dodatkowymi zajęciami, korepetycjami, dojazdami, wyposażeniem dziecka czy udziałem w wyjazdach szkolnych. Wybierając szkołę niepubliczną, część tych dodatkowych godzin i wydatków po prostu znika, bo jest już wliczona w czesne.

Do tego dochodzą zniżki dla rodzeństw, programy stypendialne dla zdolnych uczniów oraz wsparcie w rodzinnych budżetach, jakie dają rosnące wynagrodzenia czy programy socjalne. Dla wielu rodziców jest to świadoma inwestycja w przyszłość.

„To nieprawda, że do prywatnej szkoły chodzą dzieci bogatych snobów. Jestem samotną mamą bez alimentów i pracuję ciężko, odmawiam sobie wielu rzeczy, aby moje dziecko mogło skończyć edukację w tym trybie" – mówi wprost Anna, mama ósmoklasistki ze szkoły niepublicznej. Trudno o lepszy kontrargument dla mitu o luksusowej fanaberii.

Mit 2. Skoro rodzice płacą, to oni rządzą szkołą

To jeden z najczęściej powtarzanych stereotypów. W praktyce szkoły niepubliczne, podobnie jak publiczne, działają na podstawie przepisów prawa oświatowego oraz własnych statutów. I to one określają zasady funkcjonowania placówki, prawa i obowiązki uczniów, rodziców oraz nauczycieli.

Różnica polega raczej na modelu współpracy. W wielu szkołach niepublicznych rodzice częściej uczestniczą w życiu szkoły, mają łatwiejszy kontakt z nauczycielami i dyrekcją oraz mogą zgłaszać swoje pomysły. Nie oznacza to jednak, że podejmują decyzje dotyczące programu nauczania czy organizacji pracy szkoły.

Dobra współpraca opiera się na partnerstwie, a nie na zasadzie „płacę, więc wymagam”.

Mit 3. Szkoły niepubliczne wychowują dzieci „pod kloszem”

Jednym z głównych powodów, dla których rodzice wybierają szkoły niepubliczne, jest poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego dziecka – wskazało je ponad 80% respondentów badania Our Kids z 2019 roku, przeprowadzonego na próbie ponad tysiąca rodziców w 48 miastach w całej Polsce.

Ale bezpieczne środowisko nauki bywa mylone z izolowaniem dzieci od rzeczywistości. Rzeczywiście wiele szkół niepublicznych stawia na niewielkie klasy, indywidualne podejście oraz budowanie relacji. Nie oznacza to jednak unikania wyzwań czy trudnych sytuacji.

Coraz więcej placówek angażuje uczniów w projekty społeczne, działania wolontariackie, debaty, inicjatywy lokalne czy współpracę z organizacjami pozarządowymi. Dzięki temu uczniowie uczą się odpowiedzialności, współpracy i samodzielności w praktyce.

Bezpieczeństwo emocjonalne nie stoi w sprzeczności z przygotowaniem do dorosłego życia — przeciwnie, może stanowić jego fundament. I coraz częściej to właśnie szkoły i przedszkola niepubliczne dają większe możliwości na pokonywanie trudności przez wystawianie dzieci na różnego rodzaju wyzwania.

Mit 4. W szkołach niepublicznych liczą się wyłącznie wyniki

„Szkoła liderów", „najlepsi z najlepszych", „zdobywcy świata" – gdyby oceniać szkoły niepubliczne po samych hasłach reklamowych, można by pomyśleć, że ich jedynym celem jest wychowanie armii małych perfekcjonistów, którzy od przedszkola ścigają się o pierwsze miejsce na podium.

Choć niektóre szkoły rzeczywiście budują swój wizerunek wokół wysokich wyników egzaminów czy sukcesów olimpijskich, nie jest to cecha całego sektora.

Coraz więcej placówek rozwija model edukacji oparty nie tylko na osiągnięciach akademickich, ale również na dobrostanie uczniów, rozwijaniu kompetencji społecznych, krytycznego myślenia, kreatywności czy umiejętności współpracy.

Dla wielu rodziców właśnie takie podejście staje się dziś jednym z najważniejszych kryteriów wyboru szkoły.

Mit 5. Wybór szkoły niepublicznej to przejaw snobizmu

Łatwo założyć, że decyzja o zapisaniu dziecka do szkoły niepublicznej wynika z chęci podkreślenia statusu społecznego. Badania prowadzone przez Our Kids pokazują jednak, że rodzice najczęściej kierują się znacznie bardziej praktycznymi powodami: bezpieczeństwem, atmosferą, indywidualnym podejściem do ucznia czy wartościami reprezentowanymi przez szkołę.

To pokazuje, że dla większości rodzin wybór szkoły jest przede wszystkim próbą znalezienia miejsca najlepiej odpowiadającego potrzebom konkretnego dziecka, a nie sposobem budowania prestiżu. Rodzice, ale też kadra pedagogiczna placówek niepublicznych chce, aby dzieci mogły jak najlepiej rozwijać swoje umiejętności i odpowiednio przygotować się do życia w ciągle zmieniającym się świecie.

Nie ma szkoły idealnej – jest szkoła dobrze dopasowana

Niepubliczne i publiczne szkoły nie powinny być traktowane jako konkurujące ze sobą światy. W obu sektorach można znaleźć zarówno placówki wybitne, jak i takie, które nie spełnią oczekiwań każdej rodziny.

Dlatego zamiast kierować się mitami, warto przyjrzeć się temu, jak dana szkoła pracuje na co dzień: jaka jest jej kultura organizacyjna, podejście do ucznia, sposób komunikacji z rodzicami oraz wartości, które rzeczywiście realizuje w praktyce.

Bo o jakości edukacji nie decyduje wyłącznie typ szkoły. Największe znaczenie ma to, czy jej środowisko odpowiada potrzebom i możliwościom konkretnego dziecka.

Osoby, które to czytały, również oglądały: