Our Kids logo
Our Kids logo

Jak szkoły niepubliczne radzą sobie w czasach pandemii COVID-19więcej  

Opinie o prywatnych szkołach i przedszkolach

Bywa drogo, ale czego nie robi się dla dziecka



Wszyscy rodzice zdają sobie sprawę z tego, że wybór właściwej drogi edukacyjnej dla dziecka ma kluczowe znaczenie dla jego przyszłości. To decyzja mająca konsekwencje nie tylko na czas samej nauki w przedszkolu czy szkole, ale w dużej mierze wpływająca na to jak potoczy się jego dalsze życie: czy rozbudzona w nim zostanie miłość do nauki, czy będzie chciało się dalej kształcić.  kontynuuj czytanie...


Na tej stronie:


Podstawowe pytanie to czy wybrać dla dziecka edukację w placówce publicznej czy prywatnej.

Jest wiele argumentów, które przemawiają za nauką w prywatnym przedszkolu lub szkole: przyjazna atmosfera, indywidualne podejście do ucznia, małe klasy, dopilnowane i zadowolone dzieci. Warto przeanalizować korzyści i zalety nauki w niepublicznych placówkach edukacjnych.

Prywatne przedszkola i szkoły coraz bardziej popularne

Prywatne przedszkola i szkoły w Polsce zyskują coraz większą przewagę nad placówkami publicznymi. W 2008 r. Najwyższa Izba Kontroli (NIK) badała funkcjonowanie szkół niepublicznych o uprawnieniach szkół publicznych w zakresie realizacji zadań dydaktyczno-wychowawczych oraz zapewnienia warunków organizacyjnych i finansowych niezbędnych do wykonywania tych zadań i oceniła je pozytywnie.

- W większości szkół niepublicznych (61%) – czytamy w „Informacji o wynikach kontroli funkcjonowania szkół niepublicznych o uprawnieniach szkół publicznych” - stworzono warunki umożliwiające wysoką efektywność kształcenia, tj. warunki lokalowe i kadrowe oraz odpowiednią liczbę uczniów w oddziałach szkolnych. W szkołach tych uczniowie systematycznie uczęszczają na zajęcia oraz występuje niski poziom drugoroczności.”

Zatem już wtedy złe opinie o prywatnym szkolnictwie – jako miejscu, do którego trafiają rozwydrzone dzieci, z którymi publiczna oświata nie może sobie poradzić, czy też jako maszynka do zarabiania pieniędzy można było odłożyć do lamusa, chociaż dzisiaj takie głosy też się pojawiają. Kilkanaście lat działania w warunkach silnej konkurencji sprawiło, że nowotworzone szkoły niepubliczne oferują pełny zakres usług edukacyjnych i coraz częściej stają się gwarantem wysokiej jakości tych usług, zyskując przy tym uznanie dzieci, rodziców oraz władz oświatowych. Znajduje to szczególny wyraz w rankingach szkół podstawowych, gimnazjalnych (wciąż jeszcze) i ponadgimnazjalnych, zarówno ogólnokrajowych, jak i regionalnych, w których coraz liczniej są reprezentowane.

Niewątpliwie niepubliczne placówki są obecnie cenione i chwalone. Za co? Przede wszystkim za komfort uczenia i nauczania, indywidualne podejście do ucznia, rozwijanie kompetencji społecznych oraz intensywną naukę języków obcych, a także wiele innych wartości, których szkoła publiczna nie może zaoferować. To sprawia, że prywatne placówki edukacyjne – zarówno przedszkola, jak i szkoły – dynamicznie się rozwijają, zyskując nie tylko coraz większą liczbę zwolenników, ale i uczniów. Nie bez znaczenia dla ich rozwoju jest też zamieszanie spowodowane wdrażaniem reformy systemu szkolnictwa w Polsce, która ze względu na liczne „roszady” kadry pedagogicznej, obiektów szkolnych, zmiany programowe zaczęła niekorzystnie wpływać na jakość nauczania w placówkach publicznych. Reforma dotyczy oczywiście również szkolnictwa prywatnego, ale nie ma wpływu na nauczycieli, czy też zmianę obiektu szkolnego. Nie wpływa na dzieci.

- Z danych zebranych przez „Wyborczą” wynika, że w Warszawie naukę w niepublicznych szkołach rozpoczęło aż 1500 dzieci więcej niż przed rokiem – takiego przyrostu nie było od lat (rok temu był on niemal cztery razy mniejszy). 1,5 tys. uczniów przybyło też niepublicznym szkołom we Wrocławiu. W Szczecinie jest ich więcej o 200, w Poznaniu – o 450, w Białymstoku – o 500, w Gdańsku – o 800, a w Lublinie – o 1300 uczniów – informowała „Gazeta Wyborcza” z 13 kwietnia 2018 r.

Mankamenty edukacji publicznej

Nie ma obecnie nowych badań mogących wykazać różnice między edukacją publiczną oferowaną przez przedszkola i szkoły prowadzone przez jednostki samorządu terytorialnego oraz ministrów kultury i sportu w przypadku szkół artystycznych i sportowych, a jednostkami prowadzonymi przez podmioty prywatne, w tym stowarzyszenia. Nieco światła rzucają jednak na tę problematykę wyniki badania NIK na temat przeciwdziałania zaburzeniom psychicznym u dzieci i młodzieży, jakie Izba przeprowadziła w lipcu 2017 r. Pośrednio wskazały one na gorszą - w ocenie rodziców uczniów - ofertę szkół publicznych. Stwierdzili oni mianowicie, że chociaż szkoła publiczna ma pewne zalety - oferuje dobre warunki lokalowe (53% respondentów), przyjazną atmosferę wśród uczniów (45%), dobre relacje uczniów z nauczycielami (39%) oraz - co zaskakujące - brak przejawów agresji wśród uczniów (38%), to jej mankamentami są:

To zaś są mankamenty, które zdecydowanie wpływają na jakość uczenia się. I nie występują w placówkach niepublicznych. U nikogo bowiem nie budzi już kontrowersji pogląd, że indywidualne podejście do dziecka, interesowanie się jego sprawami nie tylko sprzyja dobremu samopoczuciu ucznia w szkole, ale i jego rozwojowi.

Przyczyny tego stanu rzeczy są prozaiczne – współczesna polska szkoła nadal hołduje akademickiemu stylowi nauczania, w wielu placówkach oddziały są przepełnione i w starszych klasach często przekraczają 30 uczniów (tylko w klasach I-III, zerówce i przedszkolu – liczba dzieci w oddziale nie może być większa niż 25). To trochę za dużo, by nauczyciel mógł poświęcić każdemu dziecku tyle czasu, ile ono potrzebuje.

Istotnym czynnikiem wpływającym na wybór szkoły prywatnej są też zajęcia pozalekcyjne i dostęp do zajęć świetlicowych, które dla dzieci starszych w szkołach publicznych zazwyczaj nie są organizowane. Jeśli więc dziecko nie ma zajęć dodatkowych opuszcza szkołę. Tymczasem szkoła prywatna zapewnia mu możliwość uczestniczenia w zajęciach w pełnym zakresie pracy szkoły. Na przykład działająca na warszawskiej Ochocie Szkoła Podstawowa Towarzystwa Edukacyjnego VIZJA zapewnia uczniom w ramach czesnego zajęcia do godz. 18.00, podczas których uczniowie mogą odrabiać lekcje, uczestnicząc w zajęciach w ramach kół naukowych oraz klubów mogą rozwijać swoje zainteresowania, umiejętności językowe, przyrodnicze oraz sportowe. W tym czasie oferowane są również zajęcia płatne, a szkoła ok. godz. 16.00 zapewnia podwieczorek.

Opinie rodziców i uczniów o szkołach niepublicznych

O wzrastającej popularności niepublicznych placówek oświatowych świadczą też bardzo pozytywne opinie tych, którzy mają z nimi do czynienia bezpośrednio, czyli rodziców i samych uczniów.

Znajomi rodzice mówią krótko: - Posyłamy dziecko do szkoły prywatnej, bo w publicznej nikt nie zapewni mu tak wszechstronnej opieki. Dzięki temu mamy pewność, że przez cały pobyt w szkole dziecko ma czas wypełniony zajęciami i w zasadzie żadnych zadań nie przynosi do domu. To oczywiście kosztuje, ale żeby zrobić to samemu musielibyśmy zatrudnić opiekunkę lub wozić dziecko na różne popołudniowe zajęcia, na co po prostu nie mam czasu. A tak, zawożę rano, a wieczorem odbieram. Nie muszę myśleć o zajęciach sportowych, o nauce języka i o tym, czy dziecko nie siedzi głodne w domu. To doskonałe rozwiązanie – podsumowuje Jakub S., którego dziecko uczy się w jednej z warszawskich szkół prywatnych.

Nie przeszkadzają im nawet zbyt małe klasy.

– Mój syn nigdy nie miał z tym problemu, chociaż w pewnym momencie w jego klasie były tylko trzy osoby. Jest otwarty, łatwo nawiązuje kontakty i uwielbia dyskutować, zwłaszcza w domu – śmieje się Pani Magda B., której syn właśnie kończy gimnazjum prywatne. – Nauka w małej klasie ma swoje zalety – dziecko jest skupione na lekcji, szybko się uczy, a jeśli czegoś nie rozumie, nauczyciel zawsze mu to wyjaśni. Nie musi uzupełniać wiedzy w domu lub na korepetycjach – podkreśla.

- Chodziłem do społecznego liceum. Moi koledzy z osiedla nie wiedzieli, co ze sobą zrobić, a ja się uczyłem, i każdą wolną chwilę miałem wypełnioną – a to koła zainteresowań, a to zajęcia z języka, a to zajęcia sportowe. Nie mieliśmy powodów do narzekań, a zwłaszcza do nudy. Z tamtych lat mam wielu przyjaciół. Z przyjemnością wspominam te czasy – mówi Sebastian I., jeden z dyrektorów dużej warszawskiej firmy.

Warto spojrzeć na wpisy na różnych forach dyskusyjnych. Oto kilka znamiennych przykładów:

• Z dyskusji na stronie: http://tustolica.pl/forum_a-moze-szkola-profuturo/topic/6-14789:

…jeśli szukacie szkoły podstawowej na Wilanowie, to poczytajcie sobie o szkole niepublicznej im. Wiktorii Wiedeńskiej, szkoła jest prowadzona przez Fundację Varsovia. Moi synowie chodzą do tej szkoły i jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona. (…) Tutaj dzieci czują się dobrze i chcą się uczyć, bo są za to chwalone i sprawiedliwie oceniane – pisała AD (wpis: 26.06.2017);

…polecam Gaudeamusa na Bemowie [w Warszawie – red.]. Pro Futuro nie znam, ale nasza córka chodzi do Gaudeamusa, a wcześniej chodziła do Pomarańczowej Ciuchci. Bardzo mi się podoba ich metoda nauki oparta na inteligencjach wielorakich (...). Dzięki temu dzieciaki łatwiej się uczą i wiedzą, nad czym powinny popracować, żeby osiągnąć sukces. Bardzo pomocni też są sami nauczyciele, którzy traktują każde dziecko indywidualnie…i rozmawiają z nim (…). Super są też klasy językowe… - kontynuowała OM (wpis: 27.09.2018).

• Ze strony https://f.kafeteria.pl/temat/f1/jaka-szkole-prywatna-polecacie-w-warszawie-p_6696236:

… polecam Polsko-Angielską Szkołę Edison (…) [w Warszawie - red.]. Moje córki chodzą tam obecnie do II i IV klasy. Wysoki poziom nauczania, miła atmosfera i wykwalifikowane grono pedagogiczne. Duża liczba różnorodnych zajęć pozalekcyjnych to kolejny atut. Moje dzieciaki są zachwycone, a ja spokojna o ich naukę - zachęcała mikanaa (wpis: 2018.03.21).

• Ze strony http://warszawa.naszemiasto.pl/forum/temat/dobra-podstawowka:

- Mogę Ci polecić dobrą podstawówkę, ale na Ochocie [w Warszawie – red.] (…) - TE Vizję. Moja córka chodzi tam już 2. rok i jesteśmy megazadowoleni. Niewielkie klasy, super kadra pedagogiczna, która nie tylko uczy, ale też wychowuje. Ogrom zajęć dodatkowych, wysoki poziom nauczania – pisała Inga (wpis: 2018-03-28)

- Moja córka chodzi do Gaudeamusa na Bemowie [w Warszawie – red.] do klasy językowej i jesteśmy zachwyceni. Bardzo mi się podoba podejście do dzieci, do ich talentów, mocnych i słabych stron. Widzę dużą różnicę ze szkołą podstawową (…) Oczywiście kieszeń boli, ale czego się nie robi dla dziecka:-) - pisała Anna (wpis: 2018-08-28).

• Opinie (w zdecydowanej większości pozytywne i krótkie, choć negatywne też się zdarzają) można też znaleźć na Facebooku:

- Uczęszczałam do IAS od 3. roku życia do końca szkoły średniej. Wierzę, że IAS pozwoliło mi zostać tą osobą, którą jestem. Panowie McMillan, Schulze, Butterick i Hickey to tylko kilka nazwisk, które przychodzą na myśl, kiedy myślę o wszystkich radach i słowach wsparcia i zachęty, które słyszałem przez te lata. Co więcej IAS promuje kreatywność i zachęca uczniów do wyrażania swoich myśli - i to jest środowisko, którego rodzice pragną dla swoich dzieci - oceniła na FB Ania Rubkiewicz (26.02. 2016 r.), recenzując International American School of Warsaw. Na podstawie opinii 55 użytkowników szkoła oceniona została na 4,7 w 5-punktowej skali.

- Fantastyczna szkoła ze wspaniałymi zasobami. Trzy córki chodzą do szkoły podstawowej i średniej. Świetny początek edukacji – stwierdził Emil Jonsson (wpis: 6.11.2016 r.), recenzując American School of Warsaw. Na podstawie opinii 34 użytkowników szkoła ma obecnie 4,9 pkt na 5 pkt możliwych.

- Bardzo dobra szkoła – obie nasze córki są bardzo szczęśliwe, że się w niej uczą. Dziękujemy! - napisała Katarina Shutinovska (wpis: 12.10. 2016 r.), recenzując The Canadian School of Warsaw. Na podstawie opinii 29 użytkowników szkoła uzyskała 4,9 pkt na 5 pkt.

- Atmosfera świetna, nauczyciele genialni (i na dodatek przejmują się każdym uczniem i każdy nauczyciel pomaga uczniom poza lekcjami, jeśli tego potrzebują). Generalnie wszystko na 100% - zrecenzował Mikołaj Wierszycki (wpis: 23.02.2016 r.). Polsko-Francuska Szkoła Podstawowa i Gimnazjum „La Fontaine” na podstawie opinii 35 użytkowników uzyskała 4,8 pkt na 5 pkt.

• Słowa uznania znajdziemy – co oczywiste - również na stronach samych szkół, ale warto je tu przytoczyć, ponieważ w pełni oddają ich charakter. Na przykład na witrynie Monnet International School możemy przeczytać wpis Eli Krawczykowskiej, jednej z absolwentek szkoły:

- Lata w 32 PLO są jednymi z najwspanialszych w moim życiu, nie tylko dlatego, że spędziłam je z niezastąpionymi przyjaciółmi, którzy wspierali mnie przez cały okres liceum. Dzięki naszej szkole, rodzinnej atmosferze, jestem tu, gdzie jestem – studiuję upragnione dziennikarstwo na City University of London. Nie byłabym tutaj też, gdyby nie program IB – nawet przez chwilę nie żałuję, że się na niego zdecydowałam. (…) Dziękuję wszystkim za te wspaniałe trzy lata.

Natomiast na stronie The British School, Warsaw, można znaleźć m.in. takie opinie uczniów:

- W szkole jest miła atmosfera. Każdy jest pomocny i przyjazny;

- Naprawdę lubię być w tej szkole, ponieważ uczę się w niej wielu rzeczy w ciekawy i zabawny sposób.

- Mamy tutaj wspaniałych przyjaciół i edukację na najwyższym poziomie, co sprawia, że chcemy być najlepszymi z najlepszych;

- Nauczyciele opowiadają wiele zabawnych historii i bardzo interesujące fakty. Bawimy się i jesteśmy zawsze bezpieczni. Mamy świetnych przyjaciół, wspaniałych nauczycieli i świetne jedzenie. Wokół są ludzie zawsze chętni, żeby ci pomóc. Ogólnie, The British School jest najlepsza;

- Mamy możliwość dać upust naszej kreatywności w projektach lub innych zadaniach, które zlecają nam nauczyciele.

Polecamy na naszej witrynie artykuł, w którym dr Aleksandra Teresa Woźnicka dzieli się powodami wyboru niepublicznej edukacji dla swoich dzieci: Dlaczego wybrałam dla moich dzieci edukację w szkole niepublicznej, a także artykuł Sześć powodów wyboru szkoły prywatnej.

Osoby, które to czytały, również oglądały: