Our Kids logo
Our Kids logo

Szkoła XXI w. to nie wkuwanie: jak szkoły niepubliczne dbają o swoich uczniów?     więcej  

Wywiad Our Kids: Poznaj lepiej Thames British School

Rozmówca Our Kids: Dyrektor rekrutacji Gary Lycette



Thames British School działa w czterech kampusach w Warszawie i na jej obrzeżach, w sumie oferując pełny zakres kształcenia - od żłobka do matury (2,5-18 lat). Szkoła rośnie i rozbudowuje się - ostatnio przejęła sieć szkół Meridian International School.

Our Kids rozmawia z Gary'm Lycettem, Anglikiem od lat mieszkającym i pracującym w Polsce, nauczycielem-pasjonatem i dyrektorem działu rekrutacji szkoły.  kontynuuj czytanie...


Na tej stronie:


Uczniowie

Our Kids: Kim są uczniowie w szkole Thames?

Gary Lycett: Mamy bardzo różnorodną społeczność uczniowską. Nasi uczniowie pochodzą z wielu krajów i charakterystyczną cechą naszej szkoły jest to, że nie ma żadnej dominującej grupy. Mamy uczniów w rodzin brytyjskich, kanadyjskich, polskich, chińskich, ale także tureckich, estońskich, islandzkich. Rodziny, z których pochodzą nasi uczniowie, to głównie członkowie międzynarodowej społeczności biznesowej. W wielu starszych międzynarodowych szkołach jest duży procent dzieci polskich, które stanowią większość, a u nas jest duża równowaga i różnorodność.

Our Kids: Co przyciąga rodziny do Państwa szkoły i powoduje, że wybierają one Państwa szkołę, mając do wyboru inne brytyjskie szkoły w Warszawie?

Gary Lycett: Na pewno ważną rolę odgrywają nasze konkurencyjne ceny, ale także to, że w szybkim czasie uzyskaliśmy prestiżowe akredytacje Cambridge i IB. Stosujemy też unikatową opcję bezpłatnego “spróbowania” naszej szkoły - szkolnych zajęć, naszych posiłków, aby przez kilka dni dzieci i ich rodziny mogły doświadczyć na własnej skórze jak wygląda nasza szkoła od “środka”.

Nauczyciele

Our Kids: Kto uczy w Państwa szkole?

Gary Lycett: Zaczynaliśmy od lokalnych nauczycieli, takich jak ja, którzy uczyli w innych międzynarodowych szkołach w Warszawie. Kiedy zacząłem pracę w Thames, rekomendowałem innych nauczycieli, którzy jak ja uwierzyli w naszą wizję. Teraz, kiedy rozrastamy się, poszukujemy nauczycieli za granicą - ogłaszamy się w Times Education Supplement, prestiżowym dodatku edukacyjnym angielskiej gazety “Times”.

Our Kids: Czy większość nauczycieli to nauczyciele brytyjscy?

Gary Lycett: Tak, ale mamy także nauczycieli polskich z wysokimi kwalifikacjami. Niektórzy uczyli w innych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii. Tzw. class teachers, jak to jest w systemie brytyjskim, uczą większości głównych przedmiotów, np. matematyki, przedmiotów humanistycznych itp., poza np. wf-em, muzyką, elektroniką czy językami. Ale mamy też nauczycieli, którzy są specjalistami-przedmiotowcami.

Programy

Our Kids: Realizują Państwo dwa programy - brytyjski Cambridge i IB. Jak szkoła sobie z tym radzi?

Gary Lycett: Obecnie mamy akredytację do realizacji pełnego programu Cambridge i zaczynamy w tym roku program Cambridge na poziomie szkoły średniej – kurs IGCSE. Mamy już zgromadzone wszystkie materiały i system ruszy od jesieni. Największym wyzwaniem jest Year 10, który w brytyjskim systemie jest odpowiednikiem ostatniej klasy polskiej szkoły podstawowej (klasy VIII). Uczniowie muszą zdać polskie obowiązkowe egzaminy ósmoklasisty, a jednocześnie zacząć nasz nowy program.

Our Kids: A program IB?

Gary Lycett: Program IB będzie kontynuowany aż do momentu kiedy być może zastąpi go program A levels. Wszystko jest uzależnione od tego jak będzie zachodził ten proces przejściowy.

Języki

Our Kids: Proszę opowiedzieć nam o edukacji językowej w Thames.

Gary Lycett: Aktualnie zachodzą pewne zmiany w tym jak władze oświatowe podchodzą do szkół międzynarodowych. Jeżeli chodzi o nauczanie języka polskiego przestanie istnieć podział na uczniów polskich i uczniów zagranicznych. Wszyscy będą traktowani tak samo. Musimy więc sami znaleźć sposoby na zróżnicowanie programu dla różnych grup. Właśnie to zróżnicowanie jest naszą silną stroną - to, że nie traktujemy wszystkich uczniów jak by byli identyczni i nie różnili się od siebie. Musimy zadbać o to, aby uczniowie o różnym stopniu opanowania języka polskiego mogli uczyć się polskiej historii czy literatury. W sumie niewiele się to różni od sytuacji, kiedy musimy pomóc uczniom, którzy znają gorzej język angielski, w opanowywaniu programu angielskiego.

Our Kids: Jak tego dokonujecie?

Gary Lycett: Opieramy się na asystentach nauczycieli, a w tym roku rozbudowujemy też nasz wydział wsparcia językowego EAL - English as an Additional Language, w ramach którego dwa tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego, w połowie sierpnia, oferujemy intensywne kursy języka angielskiego. Inne szkoły nie mają takiego programu. Nawet uczniowie, którzy przychodzą do nas z bardzo niską znajomością języka angielskiego, szybko nabywają umiejętności pozwalających im na naukę w naszej szkole. Myślimy też, aby zrealizować podobny program dla języka polskiego.

Our Kids: Jak wiem, w Thames uczniowie uczą się także innych języków. Jakich i w jakim wymiarze czasowym?

Gary Lycett: Uczymy hiszpańskiego już od żłobka, najpierw w wymiarze jednej godziny w tygodniu, a później na etapie szkoły podstawowej - dwóch godzin. W szkole podstawowej mamy obecnie wybór między językami angielskim i niemieckim, a w szkole średniej - między hiszpańskim, niemieckim i francuskim. Język polski jest obowiązkowy.

Nie tylko chodzi o to, aby dzieci poznały języki jak najlepiej, ale także aby dzięki tym językom angażowały się w wiele wartościowych aktywności i zdobywały wartościową wiedzę.

Specyfika i osiągnięcia szkoły

Our Kids: Z czego jest Pan najbardziej dumny?

Gary Lycett: Staramy się promować naszą wizję szkoły i dla nas ważne jest, aby rodzice mogli obejrzeć nas takimi jakimi jesteśmy. Cieszy nas, że nasi rodzice tak bardzo wierzą w naszą wizję edukacji, że z radością dzielą się tym zadowoleniem z innymi.

Nasza szkoła jest całkowicie skoncentrowana na uczniach, nie narzucamy uczniom gotowych koncepcji. Dewizą naszej szkoły jest to, że wszystko co się dzieje jest skoncentrowane na uczniu. Nie dzielimy uczniów na grupy według zaawansowania, wszyscy są traktowani jak jednostki tej samej wartości. Chcemy aby każdy uczeń czuł się dumny z tego czego dokonał, czego się nauczył, aby był chętny by podzielić się z innymi tym jak wyglądał ten proces, jak eksperymentował w dochodzeniu do wiedzy.

I to właśnie jest specyfiką naszej szkoły, tzw. shared learning, czego nie ma w innych szkołach ani w Polsce, ani w innych zagranicznych prestiżowych szkołach, z którymi miałem do czynienia, także w Wielkiej Brytanii. Przeważnie uczniowie nie wiedzą co robią i czego się uczą inni uczniowie - podczas gdy zasadą naszej szkoły jest to, że wszyscy mają do tego dostęp. Wierzymy w to, że uczniowie powinni dzielić się ze sobą i wyjaśniać sobie nawzajem to, czego się nauczyli i jak zachodził ich proces uczenia się.

Uczniowie opowiadają o tym nie tylko innym uczniom, ale także rodzicom, dzieląc się swymi osiągnięciami, ale także tym w jaki sposób do nich doszli.

Ważna jest dla nas komunikacja i wierzymy w otwartą komunikację - dlatego zawsze informujemy rodziców o tym jak pracujemy i konsultujemy się z nimi. Jako szkoła chcemy być blisko z rodzicami. Kiedy mamy nowy temat, opracowujemy cele, które chcemy osiągnąć i komunikujemy te cele rodzicom przy pomocy znakomitego narzędzia komunikacyjnego o nazwie Tapestry, a rodzice mogą śledzić postępy swoich dzieci.

Drugi sposób, w jaki realizujemy naszą zasadę “shared learning” to nasze Learning Success Days. To cały dzień w naszej szkole, organizowany dwa razy w ciągu semestru, kiedy dzieci z różnych grup wiekowych dzielą się tym czego się nauczyli - starsi z młodszymi, młodsi ze starszymi. W niewielkiej szkole jest to możliwe. Może kiedy się jeszcze bardziej rozbudujemy poświęcimy na to nawet tydzień.

Łączymy to także z dniami otwartymi, zapraszając rodziców, którzy po południu mogą zapoznać się z postępami uczniów z różnych klas. Zapraszamy rodziców obecnych uczniów, ale także rodziców zainteresowanych naszą szkołą. Jest to bardzo popularne wydarzenie, które robi duże wrażenie na rodzicach nowych uczniów. Nie jest to taki typowy popis dzieci - nam chodzi o podzielenie się przez uczniów procesem i efektami ich nauki.

Specyfiką jest także kultura naszej szkoły - ta bliskość między uczniami i nauczycielami, wspólnota, łatwość kontaktów, wspólne poczucie humoru, respekt wobec różnorodności i odmienności kolegów i koleżanek, a także nauczycieli,którzy pochodzą z całego świata. Znajomość innych kultur i otwartość na nie jest wielkim bogactwem, przydatnym w całym dalszym życiu.

Wyzwania

Our Kids: Czy napotykają Państwo na jakieś wyzwania?

Gary Lycett: Na pewno niełatwe było zorganizowanie całej niezbędnej bazy, materiałów i sprzętu. Teraz wszystko jest już gotowe. Na przykład na ulicy Wawelskiej, gdzie był kompletnie zaniedbany plac zabawy, właśnie przeprowadzamy remont.

Wyzwaniem jest także ujednolicenie charakteru pracy i nauki w naszych czterech lokalizacjach. Szkoła Meridian, którą przejęliśmy, ma bardziej polski charakter niż pozostałe nasze kampusy. Wyzwaniem jest wprowadzenie naszego własnego bardzo otwartego stylu, typowego dla szkoły Thames, także na tym nowym kampusie. Ale jestem pewien, że się to uda, bo rodzice rozmawiają między sobą i znają się, więc dowiadują się więcej o nas, nie tylko od nas bezpośrednio, ale także od rodziców, którzy mają już doświadczenie z naszym modelem Thames.

Rozmowę przeprowadziła

dr Małgorzata P. Bonikowska

redaktor naczelna Our Kids Polska

Osoby, które to czytały, również oglądały: