Our Kids logo
Our Kids logo

Jak szkoły niepubliczne radzą sobie w czasach pandemii COVID-19więcej  

Wywiad Our Kids: Poznaj lepiej EF Academy

Rozmówca Our Kids: Dyrektor działu przyjęć międzynarodowych w szkołach EF Academy w Nowym Jorku i Pasadenie w USA



EF Academy to zespół czterech szkół średnich z internatem - ma dwa kampusy w Anglii i dwa w USA. EF Academy z sukcesem przygotowuje swoich uczniów do studiów na najlepszych uniwersytetach i oferuje uczniom z całego świata szczególne doświadczenie, jakim jest nauka w szkole, gdzie uczniowie mieszkają.  kontynuuj czytanie...


Na tej stronie:


Our Kids rozmawia z Jasonem Kirchnerem, Amerykaninem, który jest dyrektorem działu przyjęć międzynarodowych w szkołach z internatem EF Academy w Nowym Jorku i Pasadenie.

Historia szkoły

Our Kids: Proszę nam opowiedzieć o historii szkoły. I co to jest EF Education First?

Jason KirschnerJason Kirschner: Musimy wrócić do 1965 roku - to data urodzin EF Education First. Wszystko zaczęło się od młodego biznesmena ze Szwecji Bertila Hulta, który ma obecnie około 80 lat. Kiedy był nastolatkiem spędził lato w Anglii i stwierdził, że po zaledwie paru miesiącach jego angielski poprawił się bardzo ponieważ używał go cały czas mimo że był dyslektykiem w języku szwedzkim. Odkrył, że całkowite zanurzenie w języku dokonuje prawdziwych cudów. Stał się wielkim fanem immersji językowej. Zaczął zabierać uczniów szkół średnich ze Szwecji na całe lato do Wielkiej Brytanii, gdzie oczywiście uczyli się w sposób formalny angielskiego, ale również chodzili na mecze czy do kina. Oryginalnie EF nie znaczyło “Education First”, lecz był to akronim 2 słów po szwedzku, które oznaczały wakacyjną szkołę. A dzisiaj mamy ogromną organizację, która zajmuje się wieloma rzeczami - edukacją, nauczaniem kulturowym, podróżami edukacyjnymi. Na całym świecie mamy szereg ośrodków nauczania języków obcych, nie tylko angielskiego. Załóżmy, że Polak jest zainteresowany uczeniem się japońskiego w Japonii - oferujemy taką naukę. Mamy także usługi au pair i międzynarodowy program MBA.

Powstał pomysł, aby edukacja odbywała się nie w wakacje letnie tylko czasie roku szkolnego. I w ten sposób powstała EF Academy jako międzynarodowa szkoła z internatem, początkowo w Wielkiej Brytanii. Była tam pełna infrastruktura przygotowana dla uczniów, którzy przyjeżdżali uczyć się angielskiego.

Our Kids: Czy cztery lokalizacje, które obecnie istnieją, powstawały kolejno czy wszystkie na raz?

Jason Kirschner: Trzy z nich zaczęły się w tym samym czasie: Torbay w południowej Anglii, a w tym samym czasie zaczęły działalność EF Academy Oksford i New York. W Oksfordzie użyliśmy kampusu naszego ośrodka językowego więc mieliśmy gotową infrastrukturę. W Nowym Jorku kampus nie jest dawnym ośrodkiem językowym, a Pasadena w Kalifornii jest obecnie w fazie budowy i zacznie tam działać od września 2021 (choć już prowadzimy rekrutację). Był to mały uniwersytet, z którego zachowaliśmy kilka budynków zabytkowych, a resztę wybudowaliśmy od samego początku - będzie to szkoła naszych marzeń.

EF Academy

Kampusy: Nowy Jork (po lewej) i Pasadena, Kalifornia (po prawej)

Uczniowie

Our Kids: Ilu jest uczniów w szkołach, które już działają?

Jason Kirschner: Największą z naszych szkół jest campus w Nowym Jorku. Przed pandemią mieliśmy tam około 650 uczniów z 60 różnych krajów. To eksperyment, który fenomenalnie się sprawdził. Na obu angielskich kampusach mieliśmy około 500 uczniów. Teraz jest ostatni rok, kiedy przyjmujemy tam uczniów. Angielskie kampusy staną się znowu szkołami językowymi. Te szkoły miały fenomenalne wyniki akademickie i sukcesy w przyjęciach na studia, ale w tej chwili koncentrujemy się na Stanach Zjednoczonych bo tutaj jest więcej możliwości rozwoju i realizowania naszej wizji.

Our Kids: Różnorodność kulturowa jest czymś, co Państwa szkoła podkreśla jako swój wielki atut.

Jason Kirschner: Nasza sytuacja jest dosyć szczególna, bo w naszej szkole 95% uczniów to uczniowie zagraniczni, a Amerykanie stanowią zaledwie 5%. To właśnie główna idea naszej szkoły i dlatego nasi amerykańscy rodzice zapisują do niej swoje dzieci bo chcą żeby ich dzieci zaprzyjaźniały się dziećmi z całego świata - Polski, z Brazylii czy innych krajów. Ta charakterystyczna dla naszej EF Academy ogromna różnorodność uczniów pozwala na obalanie wszelkich stereotypów. Skądkolwiek się pochodzi można znaleźć tu swoje miejsce, można czuć się bezpiecznie w swojej własnej skórze bo każdy uczeń jest inny. Nikogo nie próbujemy szufladkować i każdy może znaleźć swoją własną drogę i odkryć kim jest naprawdę.

Our Kids: Czy wielu uczniów rozpoczyna naukę na początku szkoły średniej i zostaje do samego końca?

Jason Kirschner: Tak, bardzo wielu, ale uczniowie mogą rozpocząć naukę później, bo są rodziny, które boją się wysłać dziecko w wieku 14 lat za granicę, więc uczniowie mogą rozpocząć u nas naukę w wieku 16 lat. Jesteśmy elastyczni w naszych przyjęciach. Najlepiej oczywiście jeżeli uczniowie są w szkole przez cały czas ale nie chcemy im uniemożliwiać nauki w EF Academy nawet na ostatnie dwa lata.

EF Academy

Nauczyciele

Our Kids: Kim są nauczyciele w Państwa szkole?

Jason Kirschner: Jak wiemy, szkoła to nie tylko budynki, ale uczniowie z całego świata i nauczyciele, którzy również są z całego świata i są pełni niezwykłego zapału do swojej pracy. 80% naszych nauczycieli ma tytuły naukowe w dziedzinach, których uczą, wielu z nich pochodzi z innych krajów. 2/3 nauczycieli to Amerykanie, z których wielu ma międzynarodowe doświadczenie ponieważ uczyli w innych krajach. Na przykład, przedmiotów ścisłych uczy dr Fleming, który uczył przez jakiś czas w Polsce i ma żonę Polkę. Nasi amerykańscy nauczyciele mają bardzo globalne spojrzenie na świat. 1/3 naszych nauczycieli pochodzi z innych krajów albo ma podwójne obywatelstwa, np. amerykańskie i japońskie czy kanadyjskie i wietnamskie. Mamy uczniów z całego świata, więc nasi nauczyciele potrafią świetnie zrozumieć ich przeżycia. Dyrektor naszej szkoły dr Kuskowski pochodzi z Białorusi, zdobył wykształcenie w Wielkiej Brytanii, był szefem szkół w Indiach i w Szwajcarii, i zawsze przypomina wszystkim, że on też nie jest native speakerem języka angielskiego. Początkowe problemy niektórych uczniów nie mają podłoża intelektualnego tylko brakuje im znajomości akademickiego języka angielskiego, dlatego zapewniamy im wszelką pomoc i wsparcie.

Specyfika szkoły z internatem

Our Kids: Jakie są zalety szkoły z internatem? Jak przekonałby Pan rodzica, który jest być może pełen wahań czy to dobry pomysł dla dziecka?

Jason Kirschner: Ponieważ mieszka się w szkole, otwiera to dużo czasu wolnego bo nie trzeba się przemieszczać, wszystko jest na miejscu. Druga sprawa to wyjątkowe, bliskie relacje, jakie powstają w takim środowisku - nie tylko z dorosłymi, czyli doradcami i wychowawcami, którzy mieszkają na kampusie, ale także z rówieśnikami. Kiedy się mieszka razem, związki te są znacznie bogatsze i głębsze, ponieważ dużo większa część życia jest wtedy wspólna i kolegów obserwuje się w wielu różnych sytuacjach, co daje znacznie pełniejszy, jakby trójwymiarowy ich obraz. Takie wspomnienia pozostają na całe życie. Chodzi nie tylko o sprawy akademickie bo jest dużo prywatnych szkół o wysokim poziomie i nie muszą to być wcale szkoły z internatem. Ale tutaj powstają relacje na całe życie w szczególnym wieku - uczniowie nie są już dziećmi, a jeszcze nie są dorosłymi - kiedy odkrywają swoje pasje, swoją tożsamość, uniezależniają się od rodziców. To jest bardzo ważne ponieważ wielu młodych ludzi idzie na uniwersytet, nigdy przedtem nie mając doświadczenia mieszkania poza domem i często powoduje to problemy. Szkoła średnia z internatem to jakby etap przejściowy, gdzie młodzi ludzie dostają odpowiednie przeszkolenie żeby potem poradzić sobie na uniwersytecie.

Our Kids: Czy uczniowie spędzają cały rok w szkole czy są jakieś przerwy kiedy mogą pojechać do domów? Czy rodzice przyjeżdżają odwiedzać swoje dzieci?

Jason Kirschner: Oczywiście, uczniowie jeżdżą do domów rodzinnych. Zaczynamy szkołę we wrześniu i mamy przerwę świąteczną, która rozpoczyna się 2. tygodniu grudnia, więc uczniowie mają pełne trzy tygodnie, które mogą spędzić w domu z rodziną. To jest dłuższa przerwa niż w zwykłych szkołach, bo wiemy, że daleka podróż do rodzinnego domu to duża sprawa zarówno pod względem finansowym jak emocjonalnym. Następna przerwa to ferie wiosenne - 3. i 4. tydzień marca, dwa pełne tygodnie, podczas gdy amerykańskie szkoły mają jeden tydzień. Ale nie robimy przerwy w lutym jak w innych szkołach nowojorskich. Mamy mniej przerw ale za to są one dłuższe. I oczywiście wakacje letnie od połowy czerwca do końca sierpnia.

Dodatkowym plusem naszej lokalizacji w okolicach Nowego Jorku i Los Angeles jest oczywiście to, że łatwiej jest podróżować tam samolotem. Oczywiście, rodzice mogą przyjeżdżać aby odwiedzać swoje dzieci.

EF Academy

Wsparcie dla uczniów

Our Kids: Czy szkoła oferuje wsparcie dla dzieci, które odczuwają tęskontę za domem?

Jason Kirschner: Mamy cały całą sieć wsparcia dla uczniów. To osoby, którym uczniowie ufają i do których mogą się zwrócić o pomoc. Główną taką osobą jest tzw. “pathway manager”, nazwany w ten sposób aby podkreślić personalny charakter jego pracy. Oczywiście ma on rolę akademicką pomagając uczniom w wyborze zajęć, ale jest to osoba, której uczniowie ufają, mogą zapukać do jej drzwi i zadać jakieś pytania dotyczące ich osobistych spraw. To także główna osoba, z którą kontaktują się rodzice. Rodzice nie są odcięci od życia i nauki uczniów dzieci. My wręcz zachęcamy rodziców aby pozostali zaangażowani, nie codziennie ale przynajmniej raz w tygodniu. Rodzice mają specjalną aplikację, gdzie mogą sprawdzać stopnie i postępy swoich dzieci. Mogą również oczywiście skontaktować się z pathway manager, który jestem zaufanym doradcą. Uczniowie mają też doradców w swoich akademikach - dorosłych, którzy mieszkają na miejscu. Bardzo często uczniowie mają bliski kontakt z pielęgniarkami szkolnymi. Czasem nawet zwierzają im się z rzeczy, których nie mówią własnym rodzicom. Mamy jeszcze kilkoro pracowników socjalnych związanych ze szkołą, ale to już jest jakby ostatnia ostatnia deska ratunku w przypadku poważniejszych emocjonalnych problemów uczniów, którzy bardzo tęsknią za domem i potrzebują pomocy osoby bardziej wyszkolonej.

Our Kids: Jak rozumiem, szkoła przygotowuje uczniów aby mogli dostać się na najlepsze uniwersytety światowe.

Jason Kirschner: W EF Academy mamy coś czego nie oferują wszystkie szkoły z internatem - specjalny zespół specjalistów ds. doradztwa uniwersyteckiego. Są niezależni od naszych pathway managers i celowo zachowują pewien dystans wobec uczniów i ich prywatnego życia, aby bardziej obiektywnie móc patrzeć na oceny uczniów, ich zajęcia pozalekcyjne, zainteresowania i łatwiej ocenić jakie programy uniwersyteckie są dla nich najbardziej odpowiednie. Rozmawiają z uczniami i ich rodzicami o tym czy chcą studiować Stanach Zjednoczonych czy gdzieś za granicą, a może we własnym kraju. Od tego zależy jak jest przygotowywana aplikacja na studia. W Stanach jest kilka tysięcy uniwersytetów - zbyt dużo aby zagraniczne rodziny były w stanie przebić się przez ten labirynt. Nasz zespół doradców pomaga rodzinom zawęzić poszukiwania i pokazuje różne opcje. Oczywiście promujemy bardzo znane na świecie uniwersytety, ale nie chcemy aby nasi uczniowie myśleli, że jeżeli nie pójdą na Harvard, Princeton czy Stanford to znaczy, że ponieśli porażkę. Jest wiele różnych uczelni z różnymi programami, które mogą znakomicie się nadawać dla danego ucznia. Dlatego nasza grupa doradców cały czas się sama dokształca, jeździ na konferencje, a także zapraszamy przedstawicieli uniwersytetów do naszej szkoły.

Programy nauczania

Our Kids: Czy w związku z zamknięciem angielskich kampusów będą Państwo dalej realizowali English National Curriculum i A-Levels na kampusach amerykańskich?

Jason Kirschner: Nie, tych programów nie mamy na amerykańskich kampusach. Tutaj realizujemy amerykański program szkoły średniej, który jest nieco różny w zależności od stanu, oraz IB.

Our Kids: Czy któryś z tych dwóch programów jest preferowany przez uczniów?

Jason Kirschner: Większość naszych uczniów chce spróbować zrobić program IB. Jest to respektowany na całym świecie najbardziej pożądany program. Oczywiście wiemy, że uczniowie są bardzo różni, mają różne mocne i słabe strony. Staramy się zachęcać uczniów aby przeszli przez program dyplomowy IB, ale jednocześnie nie chcemy ich zbytnio naciskać żeby pozytywne doświadczenie nie stało się czymś negatywnym. Mamy do dyspozycji nasz program amerykański, oparty na zaliczeniach, więc jeśli ktoś próbuje zrobić IB Diploma, ale jest słaby na przykład z matematyki, co się często zdarza, także wśród amerykańskich uczniów, to wtedy robi amerykański program i dostaje ponadto certyfikat IB jako dodatek do dyplomu amerykańskiego. Dyplom IB jest oczywiście złotym medalem, ale można też dostać srebrny medal. To tak jakby amerykański uczeń brał kursy Advanced Placement.

EF Academy

Lokalizacja szkoły

Our Kids: Jak daleko jest szkoła od centrum Nowego Jorku?

Jason Kirschner: Szkoła mieści się w Westchester county, w stanie Nowy Jork. To nasz wielki plus, że jesteśmy bardzo blisko wspaniałego miasta, jakim jest Nowy Jork (niecała godzina pociągiem bezpośrednio na Grand Central Station), ale nie jesteśmy w samym mieście. Nasz kampus jest zaledwie 10 min od domu Billa i Hillary Clintonów. Jest tu cicho i pięknie, czyste powietrze. Wokół naszego kampusu jest las. Mamy 97 akrów ze szlakami do pieszych wycieczek. Są dzikie zwierzęta - jelenie, dzikie indyki. A jednocześnie jesteśmy blisko miasta, które jest przecież nie tylko amerykańskim miastem, ale jakby stolicą świata. Więc w ramach programu biznesowego możemy bez problemu wpaść na Wall Street albo np. z uczniami kursu sztuki pojechać do Museum of Modern Art. To wielka atrakcja. Łatwo jest też przylecieć do nowego Jorku i dostać się do naszej szkoły.

Our Kids: Czy w związku z tym szkoła organizuje dużo wyjść i wycieczek?

Jason Kirschner: Tak, oczywiście kiedy nie jesteśmy w pandemii, w czasie normalnego roku szkolnego jest ich bardzo wiele. Pozwalamy również naszym starszym uczniom z klasy 11. i 12. - pod warunkiem, że wiemy dokładnie dokąd się wybierają - pojechać do miasta bez opieki. Nie pozwalamy im spędzać nocy poza szkołą, chyba że przyjeżdżają do nich rodzice. Ale mogą pojechać do Nowego Jorku na cały dzień na zakupy albo pójść na przedstawienie na Broadwayu czy do Central Parku. Dajemy im taki dzień żeby mieli trochę niezależności, bo nie są już małymi dziećmi i niedługo mają iść na uniwersytet.

Sukcesy

Our Kids: Z czego jest Pan najbardziej dumny? Jakie są największe osiągnięcia szkoły?

Jason Kirschner: Z tego eksperymentu globalnego zanurzenia kulturowego, który realizujemy z takim dużym sukcesem, z tego, że naszej szkole udaje się w tak efektywny sposób łączyć ze sobą tyle różnych kultur. Jestem tutaj 6,5 roku i widziałem jak bardzo się zmieniają uczniowie przez te lata, jak się rozwijają, odkrywają swoje miejsce w świecie. Na przykład pewien uczeń z Chin, który sam się nazwał Burger, bo powiedział, że nie ma nic bardziej bardziej amerykańskiego niż “burger”. Kiedy przyszedł do szkoły nie znał dobrze angielskiego. Był bardzo sympatycznym chłopcem, z dużą motywacją, ale nauka w EF Academy spowodowała, że jego angielski stał się absolutnie biegły, a także zupełnie zmienił swoje zainteresowania: na początku był nastawiony wyłącznie na matematykę i nauki ścisłe, dość silnie naciskany przez swoich rodziców, a w szkole zainteresował się niezwykle teatrem, który stał się jego wielką pasją. To pomogło mu też w angielskim i kiedy kończył szkołę nie był już nieśmiałym obcokrajowcem, ale pewnym siebie młodym człowiekiem gotowym ruszać w świat. Piękne jest móc oglądać takie przemiany.

EF Academy

EF Academy i Polska

Our Kids: A jaki jest związek EF Academy z Polską?

Jason Kirschner: To właśnie następna rzecz, z której jesteśmy bardzo dumni. Przez ostatnie kilka lat jesteśmy pionierami, bo organizujemy swoje biura zagraniczne, nasze przedstawicielstwa zajmujące się przyjmowaniem uczniów z różnych krajów. Dzięki temu zwiększamy naszą różnorodność. W tej chwili nasz międzynarodowy zespół rekrutacji działa w 20 różnych miastach i krajach, m.in. na Ukrainie, w Afryce i w Ameryce Łacińskiej. Polska jest dla nas nowym rynkiem. Mieliśmy uczniów z Polski, a teraz mamy pełnoetatową reprezentantkę w Polsce. Naszym priorytetem jest sprowadzanie do naszej szkoły uczniów z różnych krajów świata, a inne szkoły nie mają pojęcia się jak się za to zabrać.

Plany na jesień

Our Kids: Jak będzie wyglądała nauka jesienią?

Jason Kirschner: Myślę, że będzie to jakaś wersja normalnej nauki. Nowy Jork jest w tej chwili w dość szczęśliwej sytuacji jeśli chodzi o pandemię. Oczywiście będziemy stosowali się do różnego rodzaju zaleceń w dziedzinie zdrowia publicznego w trosce o bezpieczeństwo wszystkich uczniów i nauczycieli. Planujemy bezpiecznie otworzyć naszą szkołę - uczniowie będą przyjmowani w niewielkich grupach aby mogli być testowani i monitorowani przez 2 tygodnie kwarantanny zanim będą mogli mieć normalne kontakty w szkole i zajęcia w klasach. Wszyscy nauczyciele, którzy przyjeżdżają i opuszczają kampus będą mieli mierzoną codziennie temperaturę, będą musieli być w maskach. Oczywiście zajęcia osobiste będą dla uczniów, którzy mogą przyjechać do USA - część z nich to uczniowie, którzy powracają do szkoły więc mają już wizy amerykańskie. Dla uczniów, którzy nie będą w stanie do nas dołączyć bo np. nie dostali wiz na czas albo z powodu restrykcji dotyczących podróży z tych krajów, zaczniemy najpierw naukę online aż do momentu kiedy będą mogli do nas dołączyć osobiście. Mamy już duże doświadczenie w nauczaniu na odległość i efektywną metodykę nauczania online opracowaną wiosną. To taki pomost pomiędzy tym co było i pełnym otwarciem szkoły. Dlatego między innymi stosujemy 25-procentową zniżkę za czas kiedy uczniowie nie mogą być bezpośrednio w szkole.

Our Kids: Jak szkoła poradziła sobie w pandemii?

Jason Kirschner: Na samym początku gubernator Cuomo i gubernatorzy innych stanów całkowicie zamknęli szkoły, więc nasi uczniowie musieli rozjechać się do domów. Opracowaliśmy model uczenia na odległość. EF Academy ma swój kanał na YouTube i są tam filmiki pokazujące nasze metody nauczania. W naszej szkole uczą się uczniowie z całego świata, którzy mieszkają w różnych strefach czasowych więc nie można było organizować nauki w tym samym czasie. Zsynchronizowane nauczanie odbywało się raz w tygodniu, ale opracowaliśmy efektywne, a jednocześnie atrakcyjne metody uczenia na odległość. Byłem bardzo mile zdziwiony jak kreatywni są nauczyciele i jak znakomicie na to reagowali uczniowie. Ale właśnie dlatego, że jesteśmy tak bardzo zróżnicowani musieliśmy oczywiście zapewnić warunki żeby nauka mogła się odbywać niezależnie od miejsca na świecie, gdzie mieszkają uczniowie. Oczywiście, nasze zapisy na rok 2020 r. są zdecydowanie mniejsze niż rok wcześniej, ale jesteśmy częścią wielkiej organizacji o wielu komponentach, więc jesteśmy stabilni finansowo. Bardzo się cieszymy z nadchodzącego roku oraz roku 2021, na który już przyjmujemy liczne zgłoszenia i w Nowym Jorku i w Pasadenie, bo wtedy będzie można już wybrać naukę również na zachodnim wybrzeżu.

Rozmowę przeprowadziła

dr Małgorzata P. Bonikowska

redaktor naczelna Our Kids Polska

Osoby, które to czytały, również oglądały: